ebib 
Nr 1/2008 (92), Kultura konwergencji - idzie nowe. Artykuł
 poprzedni artykuł następny artykuł   

 


Grzegorz Gmiterek
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Instytut Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej

Prasa w dobie konwergencji i nowych mediów




Gazety muszą być częścią Internetu, a nie tylko być w Internecie[1]
Simon Waldman (The Guardian)

W naturze człowieka leży chęć poznawania świata oraz odkrywania tajemnic i praw nim rządzących. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że w erze społeczeństwa informacyjnego jest to o wiele prostsze niż jeszcze nie tak dawno temu. Internet z jego integracyjnością i interaktywnością pozwala nam na jednoczesne uczestnictwo w wielu ważnych wydarzeniach mających miejsce w różnych zakątkach ziemskiego globu. Nowe media w jeszcze większym, niż dotychczas stopniu oddziałują na nasze poczucie czasu oraz postrzeganie przestrzeni i rzeczywistości. Jednak patrząc na to samo zagadnienie z innej strony, w świecie zdeterminowanym przez media elektroniczne coraz częściej mamy do czynienia z nadmiarem przekazywanych informacji. Często też stajemy przed problemem czy współczesne przekazy informacyjne mają więcej wspólnego z nieograniczoną wolnością, czy też z totalną anarchią. Od dłuższego czasu trwają dyskusje dotyczące zawartości Internetu i jakości danych w nim dostępnych. Często zwraca się uwagę na zjawisko powstawania szumu informacyjnego, który powoduje zalew informacji niemożliwy do ogarnięcia przez umysł ludzki.

Tomasz Goban Klas w jednej z internetowych audycji wideo przygotowanej przez Akademicką Telewizję Internetową (ATVN)[2] zwrócił uwagę na to, że nowe media telematyczne, takie jak Internet i gry komputerowe, umożliwiające dostarczenie informacji na żądanie (np. video on demand) są również źródłem problemów związanych z chaosem nadmiaru danych. Pojawia się też pytanie czy ten zalew przekazów będący podwaliną cywilizacji społeczeństwa informacyjnego jest sprawcą zagubienia, a w konsekwencji "utopienia się zwykłego człowieka w morzu informacji", czy też są dostępne metody wyodrębniania tych treści i tej wiedzy, która jest dla nas najbardziej aktualna, wiarygodna, przystępna w odbiorze oraz dająca gwarancję rzetelności opracowania. Z pomocą mogą przyjść elektroniczne wydawnictwa ciągłe, tworzone często przez wyspecjalizowane w danych tematach grupy dziennikarzy bądź osoby prywatne, zawodowo lub hobbystycznie zajmujące się różnymi dziedzinami nauki, kultury itp. Występowanie w jednym dokumencie obok siebie takich elementów, jak tekst, grafika, zdjęcia, dźwięk, sekwencje wideo oraz linki, wzbogaca publikację i zachęca odbiorcę do częstszego odwiedzania internetowej witryny danego projektu. Co więcej, trudno sobie dzisiaj wyobrazić niektóre rodzaje wydawnictw elektronicznych, które byłyby pozbawione chociażby jednego z tych elementów. Przykładem może być encyklopedia multimedialna, ale również serwisy i portale informacyjne powiązane z poszczególnymi redakcjami prasowymi (np. Gazeta.pl). Dodatkowo elementy te przenikają i wspomagają się nawzajem, co w konsekwencji powoduje powstanie nowej jakości przekazu - jakości, której nie oferowało dotąd żadne tradycyjne medium. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że "bierny" dotąd odbiorca został zmuszony do aktywności, która przejawia się w tym, że dzisiaj w sieci nie tylko czytamy książki, prasę i inne dokumenty, słuchamy muzyki i radia, oglądamy relacje i filmy wideo, ale jednocześnie wyjaśniamy nowe hasła w Wikipedii, znajdujemy "starych" znajomych w Naszej Klasie, kontaktujemy się z osobami pracującymi w tej samej branży i mającymi podobne do naszych zainteresowania - GoldenLine, piszemy blogi, publikujemy nakręcone przez siebie wideo na łamach serwisu YouTube lub Wrzuta, zdjęcia na Fotce czy Flickr, pliki muzyczne na Jamendo oraz bierzemy czynny udział w dyskusjach na forach internetowych.

Nowe media dają również możliwość utrzymywania kontaktu z przyjaciółmi (od e-maila do komunikatorów internetowych), jak również zapoznawania się z przekazami ogromnej liczby środków masowego przekazu mających swoją siedzibę w różnych częściach świata. W czasach, kiedy wiele osób wyjeżdża do innych państw w poszukiwaniu lepszego życia, nadal posiadają oni możliwość słuchania swoich ulubionych stacji radiowych, czytania w ojczystym języku gazet i czasopism, oglądania internetowych stacji telewizyjnych i zapoznawania się z ofertą wzorowanych na tradycyjnych multikinach - e-kinach (np. kino.cineman.pl) i e-teatrach (nettheatre.pl). W publikacjach odnoszących się do nauk ścisłych, konwergencja jest opisywana jako zbieżność (przenikanie się) pewnych trendów rozwojowych w dziedzinie teleinformatyki oraz jako łączenie się funkcji i technologii sieci komunikacyjnych o różnorodnych rodowodach. Inne definicje mówią o konwergencji jako zespoleniu wszystkich funkcji kanałów do transmisji głosu, obrazu, danych oraz zespoleniu aplikacji w jedną, szerokopasmową strukturę opartą na protokole internetowym IP (Internet Protocol)[3]. Jednak najłatwiej określić jest to zjawisko jako połączenie tradycyjnych cech takich urządzeń, jak komputer, telefon i faks oraz Internet, z jego informacyjno-rozrywkowym charakterem. Jest ono również tożsame z zacieraniem się różnic pomiędzy tradycyjnymi środkami masowej komunikacji oraz Internetem.

Konwergencja to nie tylko zmiany zachodzące na płaszczyźnie technicznej. Jest to także przenikanie i łączenie poszczególnych cech i elementów charakterystycznych dla tradycyjnych środków przekazu oraz ich wzajemne współdziałanie. Stapianie się radia, prasy, telewizji, telefonu i Internetu powoduje powstawanie nowego "supermedium", za pomocą którego otrzymujemy dostęp do całej masy różnego typu informacji. Tomasz Szetyński słusznie zauważył, że cyfrowa konwergencja mediów stała się faktem dzięki temu, że producenci cyfrowych urządzeń zaczęli ze sobą współpracować, czego efektem są produkty, które można bezproblemowo podłączyć do sieci domowej i spać spokojnie, ponieważ będą one ze sobą doskonale współpracować. Ciekawie też prezentuje się nazwa urządzenia - "kompufon", które w przyszłości połączy najczęściej używane sprzęty w jedną całość[4]. Konwergencja to zjawisko, dzięki któremu mamy dzisiaj możliwość oglądania programów telewizyjnych na ekranie telefonu komórkowego, czytania gazet na ekranie monitora, słuchania muzyki oraz oglądania filmu za pośrednictwem iPoda, czy czytania książek i prasy przy pomocy internetowego czytnika Amazon Kindle.

gmiterek3_1 (26K)
Fot. 1 Amazon Kindle [5]
http://www.hexus.net/content/item.php?item=10451

Ciekawe spostrzeżenie poczynił w 1964 r. Marshall McLuhan. Stwierdził on, że nowe medium nigdy nie jest dodatkiem do dawnego ani nie zostawia dawnego medium w spokoju. Nie przestaje naciskać dawne media dopóty, dopóki nie znajdzie dla siebie nowych kształtów i miejsc ułożenia[6]. Dzisiaj pogląd ten nadal jest aktualny, ale śmiało można stwierdzić, że tak opisywany świat mediów elektronicznych jest bardziej nieprzewidywalny i skomplikowany niż to się wydawało w przeszłości. Henry Jenkins, dyrektor Programu Komparatystyki Mediów w Massachusetts Institute of Technology, nazywany McLuhanem XXI wieku, trafnie zauważył, że dzisiaj nie mówimy już o rewolucji cyfrowej, która przewidywała, że stare media zostaną zastąpione nowymi. Teraz mówimy o konwergencji mediów, gdzie stare i nowe media wchodzą w coraz bardziej skomplikowane interakcje. Gdzie każda opowieść, marka, dźwięk, obraz, relacja znajdzie odzwierciedlenie w maksymalnej liczbie kanałów i platform medialnych[7]. Oprócz powyższego stwierdzenia Jenkins interpretuje konwergencję jako przepływ treści pomiędzy różnymi platformami medialnymi, współpracę różnych przemysłów medialnych oraz migracyjne zachowania odbiorców mediów, którzy dotrą niemal wszędzie, poszukując takiej rozrywki, na jaką mają ochotę. Konwergencja to termin charakteryzujący zmiany jakie zachodzą w technice, przemyśle, kulturze i społeczeństwie[8]. Konwergencja jest tutaj ujęta wraz ze zjawiskami postrzeganymi jako kultura uczestnictwa oraz zbiorowa inteligencja. Te trzy terminy są ukazane w świetle relacji zachodzących pomiędzy starymi i nowymi środkami przekazu.

Prasa wobec konwergencji

W swoim artykule chciałbym skupić się na przemianach prasy w dzisiejszym świecie, bez specjalnego przy tym podziału na wydawnictwa naukowe i nienaukowe. Będę starał się odpowiedzieć na pytania: W jaki sposób konwergencja mediów wpływa na tradycyjna prasę? O jakie elementy została wzbogacona i jaką rolę one odgrywają? Co elektroniczne gazety i czasopisma mają do zaproponowania czytelnikowi i czy jest on nadal "tylko" odbiorcą czy również ma inne możliwości pozwalające na aktywne uczestnictwo w tworzeniu przekazu? Jakie są możliwości i sposoby dostępu do elektronicznych wydawnictw ciągłych?

Pomimo coraz większej roli Internetu jako medium najszybciej dostarczającego informacje, tradycyjna prasa nadal ma się całkiem dobrze. Wydawnictwa te wciąż powiększają krąg swoich odbiorców, co w konsekwencji prowadzi do wysokiej pozycji drukowanych gazet i czasopism wśród współczesnych środków masowego przekazu. Nie spełniły się do tej pory proroctwa odnoszące się do końca druku i końca gazet. Z tym większą ciekawością podchodzimy dzisiaj do przypadków zaprzestania wydawania tradycyjnej prasy i ukazywania się danego tytułu tylko w Internecie. Przykładem takiej sytuacji może być amerykański ilustrowany tygodnik Life, ukazujący się od 1936 r.[9], lub szwedzki dziennik Post- och Inrikes Tidningar, wydawany od 1645 r.[10] Jednak wyniki badań statystycznych uwidaczniają niewielkie wahania w sprzedaży poszczególnych tytułów. Póki co, można śmiało stwierdzić, że nie ma dzisiaj zagrożenia w postaci zaprzestania kupowania przez odbiorców tradycyjnych gazet i czasopism oraz skoncentrowania ich uwagi tylko i wyłącznie na przekazach elektronicznych. Urzeczywistnienie obaw, że Internet jest głównym przeciwnikiem prasy i jest w stanie przyciągnąć większość czytelników na swoją stronę na razie chyba nam nie grozi. Faktem jest, że dystrybucja tradycyjnej gazety jest o wiele bardziej rozłożona w czasie niż elektronicznej, wobec czego informacje w niej zawarte zanim zostaną przeczytane przez pierwszych odbiorców, mogą już być częściowo nieaktualne. Format elektroniczny umożliwia bieżące aktualizowanie wiadomości, a czas jaki upływa od umieszczenia informacji na stronie do chwili, kiedy odbiorca się z nią zapozna, nie ma przy tym żadnego znaczenia. Jest to chyba jedna z najważniejszych jego zalet. Zarazem sami wydawcy patrzą na to nowoczesne rozwiązanie łaskawym okiem. Tworzą serwisy internetowe, co wiąże się bezpośrednio ze zwiększaniem grupy czytelników oraz dodatkowych korzyści np. w postaci reklamy on-line. Dzisiaj praktycznie każdy tytuł posiada swoją stronę internetową, na której zamieszczone są pełne teksty artykułów lub ich fragmenty.

Konsolidacja

Nie bez znaczenia jest tutaj zjawisko konwergencji. Jest ono tożsame z konsolidacją poszczególnych firm, najczęściej pod przewodnictwem wielkich korporacji medialnych, które stają się właścicielami innych, zazwyczaj mniejszych znajdujących się poza ich głównymi, tradycyjnymi obszarami działania. Warto dodać, że koncerny medialne, które koncentrują się tylko i wyłącznie na wydawaniu tradycyjnej prasy należą coraz częściej do przeszłości. Tak rozumiana konwergencja prowadzi do wykorzystania raz wypracowanej treści przekazu przez różnego typu media wchodzące w skład danego koncernu i bardzo często operujące, specyficznymi dla siebie, nowoczesnymi technologiami[11]. Informacja przygotowana dla rozgłośni radiowej jest jednocześnie udostępniona odbiorcy zarówno na łamach serwisu internetowego, jak również w gazecie czy serwisie telewizyjnym. Analogicznie, jeśli dziennikarz przygotowuje artykuł prasowy na określony temat, to z dużym prawdopodobieństwem jego treść pojawi się również w innych środkach przekazu danej grupy medialnej. Koncerny medialne zdają sobie doskonale sprawę z tego, że dzisiejszy odbiorca jest bardziej wymagający niż kiedyś. Zapoznaje się on z tym przekazem, którego formę w danej chwili uważa za najbardziej dogodną dla siebie. Dlatego też funkcjonowanie na kilku platformach medialnych jednocześnie jest dzisiaj koniecznym warunkiem istnienia współczesnych środków przekazu. Przykładem może być powstanie wspólnego newsroom'u Agory czy Grupy Radiowej Time i tabloidu Super Express. W ten sposób stworzono możliwość, aby w jednym miejscu powstawały treści multimedialne na potrzeby różnych mediów: prasy, radia, telewizji, Internetu[12].

Polska jest obszarem, na którym działają następujące wiodące grupy medialne będące w większości przypadków właścicielami wydawnictw prasowych bądź serwisów Internetowych:

  1. Agora SA - dzienniki Gazeta Wyborcza, Metro; AMS S.A. (lider na rynku reklamy zewnętrznej); 14 ogólnopolskich kolorowych czasopism o szerokiej ofercie tematycznej (od wnętrzarskiej i budowlanej po kulinarną i poradnikową); radiostacje lokalne nadające w dwóch formatach: Złote Przeboje i Roxy FM oraz informacyjne radio TOK FM, serwis muzyczny TubaFM.pl skupiający wszystkie stacje radiowe w wersji elektronicznej, portal Gazeta.pl oraz wortale GazetaPraca.pl, GazetaDom.pl i serwis informacyjny GazetaWyborcza.pl; największe forum w polskim Internecie, serwis społecznościowy Blox.pl, serwis ogłoszeniowy dwukropek.pl, kulturalno-rozrywkowy serwis Wrocek.pl, serwis społecznościowy Bebo.pl; wraz z ATM. Grupa jest współwłaścicielem portalu Tivi.pl[13].
  2. ITI Holding - podstawą są trzy obszary działalności: Stacje telewizyjne (TVN, TVN 7, TVN 24, TVN Turbo, TVN Style, TVN Meteo, TVN International, TVN Gra, NTL, TVN Med, TVN Lingua, Sport HD, Discovery TVN Historia, TVN CNBC Biznes, TVN HD, Mango 24, religia TV, O.TV, nTalk (w przygotowaniu TVN Warszawa, TVN International West); platforma cyfrowa n; rozrywka (Multikino, ITI Ciemna, klub piłkarski Legia Warszawa); nowe media (portal Onet.pl, Tenbit, Pascal, DreamLab, Media +)[14].
  3. ZPR SA (Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe SA) - grupa prowadząca działalność w kilku segmentach rynku mediów i reklamy. Funkcjonuje na rynku prasowym, radiowym i internetowym. Złożona z Grupy Radiowej Time (sieci Radio Eska, Eska Rock, VOX FM i Radio Gold); Super Express, Super Media, IDM-net, Wydawnictwo Murator (42 ogólnopolskie wydawnictwa takie, jak miesięczniki, katalogi, informatory, witryny i serwisy internetowe oraz książki poświęcone wnętrzom, budownictwu, architekturze i zdrowiu), Murator EXPO i WM Murator Projekt[15].
  4. Broker FM - medialna grupa kapitałowa, na którą składają się m.in. stacje radiowe (RMF FM, RMF Classic, RMF MAXXX, lwowskie Radioman); portal Interia.pl oraz przedsiębiorstwa działające na rynku rozrywki i reklamy[16].
  5. Polsat - oprócz telewizji Polsat i Polsat 2 w skład tej grupy medialnej wchodzą TV 4 i platforma cyfrowa Polsat Cyfrowy.
  6. Grupa Wydawnicza Polskapresse - Wydawca dziennika Polska (18 dzienników regionalnych), bezpłatnej gazety Echo Miasta, dodatków telewizyjnych oraz 4 tygodników ogłoszeniowych; właściciel serwisów Internetowych Gratka.pl, Alegratka.pl; miejskiego portalu NaszeMiasto.pl; serwisu motoryzacyjnego MotoFakty.pl; internetowej gazety obywatelskiej Wiadomości24.pl[17].

Warto zaznaczyć, że konsolidacja mediów może przebiegać na trzy sposoby, które zostały przedstawione przez dwóch niemieckich prasoznawców - Michaela Kunczika i Astrida Zipfela:

  1. Koncentracja horyzontalna - wiążą się firmy działające na tym samym rynku (np. połączenie wydawnictw prasowych),
  2. Koncentracja wertykalna - łączące się przedsiębiorstwa funkcjonują na różnych szczeblach (np. fuzja w wytwórni filmowej ze stacją telewizyjną),
  3. Koncentracja diagonalna (konglomeracyjna) - łączy firmy, które działają na zupełnie różnych rynkach[18].

Aktualnie na polskim rynku medialnym dominuje koncentracja wertykalna, która polega na konsolidacji w ramach jednej organizacji treści medialnych (filmów, zdjęć, tekstów dziennikarskich) i kierowanie ich do różnych mediów (prasa, radio, telewizja, Internet)[19]. Jest to chyba najbardziej efektywne działanie przynoszące grupie medialnej duże zyski. Raz stworzony przekaz można wielokrotnie wykorzystywać. Oczywiście jest to o tyle dogodne dla czytelnika, że nie musi on na bieżąco śledzić tradycyjnych środków przekazu ponieważ wszystkie interesujące go informacje znajdzie na stronach internetowych danego koncernu medialnego.

Metody prezentacji

Pojęcie konwergencji w odniesieniu do prasy jest także bezpośrednio związane ze sposobem prezentowania informacji oraz rolą czytelników w procesie przygotowywania przekazu. W 2005 r. szef elektronicznego wydania czasopisma The Guardian Simon Waldman stwierdził: Obecnie poświęcamy 20 procent naszego czasu na wydania elektroniczne, za sześć, siedem miesięcy będzie to 80 procent. Dzisiaj, rola serwisów informacyjnych, często powiązanych z tradycyjnymi wydawnictwami ciągłymi zdaje się potwierdzać ów pogląd. Trafne wydaje się również stwierdzenie Krzysztofa Urbanowicza, że wczoraj wszystko było proste. Każde medium masowe w odniesieniu do poszczególnych informacji miało do wykonania swoje zadanie. Radio ogłaszało newsa, telewizja przedstawiała go za pomocą ruchomego obrazu, a prasa, opierając się o zgromadzone wcześniej w archiwum redakcyjnym zasoby oraz wiedzę posiadaną przez specjalistów z różnych dziedzin, próbowała w wyczerpujący sposób wyjaśnić i naświetlić to wydarzenie[20]. Obecnie sytuacja jest bardziej skomplikowana. W bibliotece także drukowana prasa nie jest już tym przekazem, który w najszybszy sposób dostarcza aktualnych informacji a papier jedynym możliwym nośnikiem ich przedstawienia. Drugim kanałem jest Internet z jego wszystkimi multimedialnymi właściwościami, które pozwalają na rozwiązanie wielu problemów związanych z tradycyjnym nośnikiem informacji, jakim jest zwykły papier. Nie bez znaczenia dla poszczególnych wydawnictw jest tutaj również zwiększenie atrakcyjności i dostępności wybranego tytułu. Dlatego też słuszne wydaje się stwierdzenie Marka Nahotki, że czasopismo niedostępne w Web w efekcie może stać się dla swoich potencjalnych odbiorców niewidoczne. Z drugiej strony słychać też głosy dotyczące obaw przed całkowitą rezygnacją z wersji drukowanej gazet i czasopism trafnie dowodzące, że istnieje nadal znaczna grupa czytelników, którzy preferują słowo drukowane[21].

Prasa elektroniczna to najogólniej rzecz ujmując wynik skrzyżowania cyfrowego sposobu publikacji z organizacją i trybem pracy właściwym dla redakcji papierowych[22], natomiast konwergencja w odniesieniu do prasy jest ściśle związana z tym zjawiskiem. Trzeba przy tym zaznaczyć, że prasa elektroniczna to nie tylko odpowiedniki istniejących na tradycyjnym rynku wydawnictw, ale też ogromna grupa dokumentów, których teksty są dostępne wyłącznie w formie cyfrowej. W sieci WWW najczęściej spotykanymi określeniami dla prasy elektronicznej, która nie posiada odpowiedników papierowych, są e-prasa, e-zin lub mag (skrót od magazynu). Używane są również takie nazwy, jak e-dziennik, e-tygodnik (dwutygodnik, miesięcznik i kwartalnik), e-periodyki, e-pismo[23]. Pełny ich spis dostępny jest na stronach: Katalogu Czasopism Kulturalnych (http://katalog.czasopism.pl/index.php/), Katalogu prasy portalu Onet (http://katalog.onet.pl/79,prasa,k.html), czy Listy polskich czasopism elektronicznych oraz elektronicznych odpowiedników periodyków drukowanych (http://bilon.miks.uj.edu.pl/archiwum/czasopisma/pol.html). Możliwość dotarcia do teoretycznie nieograniczonej liczby czytelników, informacja aktualizowana na bieżąco, lepszy kontakt autorów z czytelnikami, możliwość skorzystania z archiwalnych tekstów oraz wykorzystanie linków w organizacji serwisu internetowego danego czasopisma lub gazety, to tylko niektóre elementy świadczące o unikalnych i oryginalnych formach tych publikacji.

Można też śmiało stwierdzić, że dzisiaj funkcjonowanie na rynku wydawniczym tytułu bez jego elektronicznego odzwierciedlenia, wydaje się niemożliwe, a niepowtarzalność i kreatywność w tworzeniu poszczególnych odpowiedników tradycyjnej prasy, to chyba najlepszy sposób na zdobycie nowej grupy odbiorców. Rzeczywistość wirtualna jest miejscem, gdzie tradycyjna prasa ma doskonałe warunki do rozwijania nowych form swojego przekazu. Fakt ograniczonej objętości wersji papierowej z jednej strony, z drugiej zaś nieograniczona ilość miejsca w czasopismach elektronicznych wraz z możliwością zamieszczenia na ich łamach elementów multimedialnych sprawia, że różnice pomiędzy tradycyjnymi mediami zaczynają zanikać. Dostępność takich elementów, jak grafika, dźwięk, wideo w jednym serwisie decyduje coraz częściej o tym, że to co do niedawna nazywaliśmy gazetą lub czasopismem, dzisiaj za pomocą elektronicznego przekazu przeistacza się w medium konkurujące z radiem i telewizją. Dodatkowo, możliwości hipertekstowego prezentowania informacji pozwalają czytelnikowi na dowolność w przeglądaniu wiadomości zawartych na stronie danego tytułu.

Interesujący punkt widzenia, odnośnie rozpatrywanej tematyki, przedstawia Krzysztof T. Toeplitz. W opublikowanej niedawno książce pisze, że w przypadku mediów drukowanych nadawca działa podobnie jak nadawca listu, który kieruje swój komunikat do konkretnego adresata, biorąc pod uwagę jego gust, poziom umysłowy, zapatrywania i obyczaje. Dzięki temu kontakt pomiędzy nadawcą, w tym przypadku redakcją, a adresatem (czytelnikiem) nabiera charakteru wzajemnego porozumienia, zaś obieg drukowanych treści można uznać za linearny, przebiegający według określonych zasad, linii przekazu, na którą zgadzają się obie strony[24]. W przypadku elektronicznej formy prasy ta linearność jest zatarta. Nielinearność dokumentów elektronicznych polega na tym, że nie jest to już tylko ciąg słów i zdań, ale treść uzupełniona hipertekstem oraz elementami multimedialnymi. Trafną wydaje się być uwaga, że jest to tekst, w którym słowa i ciągi słów mogą się różnić przy każdym kolejnym "odczytaniu". Przy czym ta nielinearność nie jest spowodowana kształtem i strukturą tekstu, fabuły czy innego elementu występującego w danym przekazie. Słuszne jest również zwrócenie uwagi na fakt, że pojedyncze czytanie hipertekstu zawsze jest linearne, jednak następne odczytywanie tego samego przekazu będzie się zawsze lub prawie zawsze różniło od poprzedniego. Dlatego też w odniesieniu do hipertekstu mówimy o zjawisku multilinearności[25].

Z drugiej strony ciężko sobie dzisiaj wyobrazić sytuację, w której jesteśmy w stanie zapoznać się ze wszystkimi informacjami zawartymi w elektronicznej formie danego tytułu tak, jak to ma miejsce w przypadku tradycyjnego tytułu prasowego, zdarzają się przecież czytelnicy, którzy czytają dane wydawnictwo "od deski do deski". Oczywiście, zgodzę się z tym, że w przeszłości było to możliwe, ale wynikało zwykle z początkowej fazy istnienia w sieci odpowiedników tradycyjnych wydawnictw ciągłych. Najczęściej treści w nich występujące były takie same (bądź podobne), jak w formie drukowanej. Brak również było elementów multimedialnych, które są swoistym wypełnieniem i obudowaniem dzisiejszego tekstu prasowego. Gazety i czasopisma elektroniczne przebyły dość długą drogę, aby dojść do punktu, w którym dziś się znajdują. Warto zobaczyć, jak one wyglądały w przeszłości. Przykładem może być witryna internetowa dziennika Gazeta Wyborcza (z dnia 29 lutego 2000 r.) http://web.archive.org/web/20000229143035/http://www.gazetawyborcza.pl/, tygodnika Newsweek (z dnia 1 grudnia 2001 r.) http://web.archive.org/web/20011018025809/newsweek.redakcja.pl/ oraz pierwsze polskie czasopismo elektroniczne - Donosy, wydawane przez pracowników Instytutu Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego w celu przekazywania najważniejszych informacji i wiadomości dotyczących Polski, znajomym, którzy przebywali wówczas poza granicami kraju.

gmiterek3_2 (53K)
Fot. 2. Najstarszy (dostępny w archiwum) numer Donosów
http://oldwww.fuw.edu.pl/bin/donosy-select

Jednak ewolucja Internetu, jak również powstanie i rozkwit zjawiska Web 2.0, spowodowały, że dzisiaj w erze kultury konwergencji, coraz więcej informacji i treści jest dostępnych nie tylko w formie tekstu, ale również za pośrednictwem lub z pomocą zdjęć, dokumentów graficznych i dźwiękowych oraz sekwencji wideo. Te formy przekazów są dzisiaj integralną częścią większości serwisów prasowych. Trzeba również zaznaczyć, że w świecie ewolucji technologii informatycznych i coraz szerszego dostępu do zasobów informacyjnych zmienia się również rola gazet codziennych w dostarczaniu najnowszych wiadomości z kraju i ze świata. Na tym polu tradycyjna gazeta nie ma dzisiaj szans w pojedynku z mediami elektronicznymi, w tym w szczególności z Internetem. Dlatego głównym zadaniem dziennikarzy zdaje się być dzisiaj nawigowanie po tym ogromnym zasobie danych oraz wyszukiwanie, gromadzenie, obiektywne ocenianie i dostarczanie czytelnikowi najważniejszych informacji[26]. Leopold Unger zwraca uwagę na to, że ratunek i misja prasy drukowanej leży nie w wyścigu z radiem, telewizją czy Internetem, a w powadze i wiarygodności informacji, mądrości aktualnego komentarza i jakości kontekstu, czyli umiejscowienia newsa we właściwej hierarchii rozumu, czasu i przestrzeni. W przekazaniu czytelnikowi elementów niezbędnych nie do obejrzenia, a do zrozumienia otaczających go zjawisk, tak na przedmieściu Paryża, co w Iraku, w udostępnieniu mu klucza do rzeczywistości, instrumentu niezbędnego dla sprostania wyzwaniom jego czasów[27]. Z drugiej jednak strony, tworzenie przez redakcje serwisów WWW ma kolosalne znaczenie marketingowe, jak również jest doskonałym sposobem na dotarcie do użytkownika Internetu, który nie tylko będzie odbiorcą, ale również aktywnie włączy się w proces tworzenia tych projektów.

Warto zwrócić również uwagę na zjawiska tworzenia przez redakcje prasowe serwisów, witryn, portali i wortali, które nie są już tylko elektronicznymi odpowiednikami wydawnictw tradycyjnych. Zjawisko to, wcześniej związane z czasopismami specjalistycznymi, dzisiaj dotyczy zarówno gazet, jak i rzadziej ukazujących się periodyków. Oprócz tradycyjnego informacyjnego charakteru, polegającego na ciągłym aktualizowaniu treści znajdujących się na witrynie oraz bieżącego dodawania newsów dotyczących danej tematyki, witryny te odznaczają się również innymi elementami, które świadczą o ich integracyjnym, ikonicznym i interaktywnym charakterze. Warto dodać, że duże serwisy, takie jak Gazeta.pl tworzone są przez oddzielne redakcje. Charakterystyczne może być tutaj posiadanie specjalnych działów, których głównym celem jest uzupełnianie słownej treści przekazu np. serwisy wideo, a także profesjonalne działy dotyczące pracy, domu, turystyki, giełdy, gospodarki, nauki, kultury, gier, mody itp. Ciekawym pomysłem wydaje się również współpraca portalu Gazeta.pl przy tworzeniu i reklamie internetowego programu telewizyjnego Co z Polską?, którego gospodarzem był znany i popularny dziennikarz Tomasz Lis (http://www1.cozpolska.pl/index.htm). Inny przykład to stworzenie portalu Wprost24.pl, który z tradycyjnego popularnego tygodnika przeistoczył się w internetowy dziennik aktualizowany na bieżąco. Również tutaj projekt elektroniczny funkcjonuje obok drukowanej wersji czasopisma Wprost. Zjawisko uzupełniania, na łamach serwisów i stron WWW tytułów prasowych, poprzez dodawania innych rodzajów mediów jest coraz częściej spotykane i wykorzystywane w celu podtrzymywania lepszego kontaktu z czytelnikiem, jak również w udzielaniu mu pomocy i tworzeniu nowych form przekazu. Dla lepszego ukazania tego zjawiska posłużę się kilkoma przykładami dotyczącymi czasopism komputerowych, które chyba w najlepszy sposób zilustrują ten problem.

PC World Komputer, Chip, Internet czy Enter, to tylko niektóre przykłady czasopism-serwisów, w których oprócz informacji znajdujących się również w drukowanych wersjach znajdziemy działy, z których pobierzemy za darmo gry i programy, przeczytamy archiwalne artykuły, znajdziemy odnośniki do nowych, ciekawych stron WWW, pliki muzyczne, pomoce naukowe i dydaktyczne w postaci artykułów oraz aplikacji komputerowych, porady dotyczące komputerów i Internetu, fora dyskusyjne oraz to, co może najbardziej zadziwić - telewizje internetowe, w których przedstawiane są nowinki technologiczne, jak również zapowiedzi programów, gier, filmów oraz wywiady i rozmowy z osobami ze świata informatyki (http://www.idg.pl/tv/tvbeta.asp?wolne=1). Warto dodać, że przeglądając zawartość internetowego czasopisma komputerowego PC World Komputer, możemy również skorzystać z usługi cyfrowego lektora Audiobota, który przeczyta wybrane przez nas artykuły (http://www.pcworld.pl/news/89713.html). Nie trzeba chyba dodawać jak ważna jest to opcja z punktu widzenia osoby niepełnosprawnej. Dodam, że tego rodzaju aplikacje mogą znaleźć doskonałe możliwości wykorzystania w naukowych, elektronicznych bibliotekach i repozytoriach.

Żyjemy w świecie konwergencji mediów. Dzisiejszy czytelnik za pomocą komputera podłączonego do sieci ma możliwość w jednym momencie zapoznawać się z tekstem artykułu (gazetawyborcza.pl, gazeta.pl), słuchać radia internetowego, na antenie którego jest on omawiany (Tok FM), odtwarzać w dowolnym czasie audycję dotyczącą danego tematu (podcasty), oglądać pliki wideo (gazeta.video.pl), w których znane osoby ze świata mediów, nauki lub polityki ustosunkowują się do informacji wcześniej opisanych. Trafne przeto wydaje się stwierdzenie Konrada Szlendaka, że nowe media posiadają ładunek doświadczenia, które idealnie odpowiada preferencjom aktywnego użytkownika: są dynamiczne, interaktywne i rządzą się logiką hiperdystrybucji, dzięki której każda treść może zostać odnaleziona pod warunkiem, że istnieje na nią zapotrzebowanie[28]. Oprócz wyżej wymienionych aspektów dotyczących prasy elektronicznej, warto zwrócić uwagę na powstawanie internetowych tabloidów, i to niekoniecznie jako odpowiedników takich tytułów, jak Super Express i Fakt. Co więcej, stanowią one konkurencję dla tych wydawnictw.

E-wydania

Obok internetowych stron i serwisów poszczególnych tytułów istnieje również inny rozszerzający się trend dotyczący elektronicznych odpowiedników prasy drukowanej zwanych e-wydaniami. E-wydanie charakteryzuje się tym, że do złudzenia przypomina wygląd tradycyjnego wydawnictwa ciągłego - podział na strony oraz taka sama kolorystyka - jak również umożliwia zaznaczenie wirtualnym markerem wybranych fragmentów tekstu, pełnotekstowe przeszukiwanie, tworzenie notatek, bezpośrednie przenoszenie się do innych witryn WWW opisanych w tekstach prasowych za pomocą linków, czy wysyłania pocztą elektroniczną poszczególnych artykułów swoim znajomym. Innym atutem może być dodatek audio w postaci podcastu, dzięki któremu możemy odsłuchać wiadomości zawarte w danej gazecie lub czasopiśmie. Przykładem jest dziennik Gazeta Wyborcza (możliwość wypróbowania e-wydania przez 3 dni gratis) oraz tygodnik opinii Newsweek. Najważniejszym jednak pozytywnym aspektem e-wydań jest ich koszt nabycia, który oscyluje wokół 30% - 50% ceny papierowego wydania. Miejsca, w których możemy je kupić to specyficzne, wirtualne przedsiębiorstwa nazywane e-kioskami. Ich oferta stale się powiększa, co może świadczyć o coraz liczniejszej grupie odbiorców. Nie trzeba chyba dodawać, że jest to również bardzo atrakcyjny sposób na gromadzenie dokumentów przez takie instytucje, jak biblioteki czy mediateki. Na polskim rynku największymi przedsięwzięciami tego typu są trzy wirtualne kioski następujących firm: Digital Content (http://www.e-kiosk.pl/index.php), Net Press Digital - od 10 stycznia 2008 r. projekt funkcjonujący jako serwis nexto.pl i oferujący dostęp do kilkuset tytułów prasy i książek (http://www.nexto.pl/) oraz eGazety (http://www.egazety.pl/index.jsp). Aby skorzystać z oferty wymienionych firm należy zarejestrować się w wybranym serwisie i zainstalować specjalny czytnik (przeglądarkę) e-wydań. Po wykonaniu tych czynności można przejść do zakupów i późniejszego pobierania wybranej prasy na dysk swojego komputera.

E-archiwa

Ogromną rolę odgrywają także elektroniczne archiwa tekstów poszczególnych tytułów. Niestety, możliwość skorzystania z poszczególnych artykułów jest dzisiaj bardzo często uzależniona od wcześniejszego uiszczenia opłaty. Dlatego pozytywnym sygnałem dotyczącym dostępu odbiorcy do informacji prasowych jest rezygnacja przez amerykański The New York Times z płatności za dostęp do jego internetowego archiwum oraz komentarzy 23. najbardziej znanych publicystów. Wcześniej, pobierając za to opłaty, wydawnictwo zarabiało wprawdzie 10 milionów dolarów rocznie, ale równocześnie traciło wielu potencjalnych czytelników, ponieważ wybierali oni darmowe serwisy internetowe, na których zamieszczone były informacje na ten sam temat co w NYT. Skutkowało to, w konsekwencji, utratą reklamodawców[29]. W Polsce za dostęp do materiałów archiwalnych nadal trzeba płacić, choć są optymistyczne przykłady, które pokazują, że również prasa wydawana na terenie naszego kraju zdobywa się na odważniejsze kroki w dziedzinie wolnego dostępu do dokumentacji prasowej. Wymienić tutaj można archiwum czasopisma Wiedza i Życie (http://archiwum.wiz.pl/default.asp); Dziennika Internautów (http://di.com.pl/) czy niektórych numerów PC World Komputer (z lat 1999 - 2006) (http://www.pcworld.pl/archiwum/bezplatne.asp?rok=1999). Należy także wymienić próby archiwizowania przez internautów gazet i czasopism, które z różnych względów nie ukazują się już na rynku prasy. Za przykład może tutaj posłużyć Nieoficjalne Elektroniczne Archiwum Czasopisma Tajemnice ATARI (http://www.atari8.info/), Archiwum Zinów Komputerowych (http://eziny.erd2.webd.pl/), czy serwis nawiązujący do niewydawanego już dziennika młodzieżowego Świat Młodych (http://www.swiatmlodych.republika.pl/).

Newsletter i RSS

Równie ciekawie prezentują się możliwości dostępu do informacji zawartych w prasie elektronicznej. Jednym z nich jest newsletter. Jest to elektroniczna forma biuletynu - czasopisma rozsyłanego za pomocą poczty elektronicznej do prenumeratorów[30]. Wśród newsletterów możemy wyróżnić ich dwie odmiany: kompletne (wyczerpujące) zawierające pełne wersje publikowanych informacji i stanowiące samodzielną publikację oraz "newslettery zajawkowe", które najczęściej zawierają tylko zapowiedzi, fragmenty bądź odnośniki do pełnych publikacji[31]. Ciekawym przykładem jest NetSprint Donosiciel, czyli newsletter tematyczny definiowany na podstawie kategorii lub słów kluczowych, indeksujący wiadomości z ponad 200 największych polskich serwisów informacyjnych (http://netsprint.pl/serwis/newsmanager). Oczywiście w przypadku informacji zawartych na stronach związanych z prasą elektroniczną, bardzo ważną rolę odgrywa również technologia RSS (Really Simple Syndication), pozwalająca czytelnikowi w bardzo szybki sposób subskrybować aktualne informacje z wybranych dziedzin. Wiadomości RSS są dostarczane w formie nagłówków i przypominają pocztę elektroniczną - mają tytuł, skrót i odnośnik, który prowadzi do pełnej informacji na stronie WWW. Do odczytywania wiadomości RSS służą specjalne programy (tzw. czytniki) które są podobne do programów pocztowych[32]. Katalog polskich kanałów RSS, w tym również tych związanych z prasą elektroniczną, dostępny jest w serwisie Centrum RSS (http://rss.mrok.org/).

Dziennikarstwo obywatelskie

W świecie konwergencji mediów, Web 2.0 oraz kultury uczestnictwa, coraz większą rolę zaczynają odgrywać czasopisma tworzone przez społeczności internetowe. Takie projekty, jak Wiadomości24.pl, Alert24.pl czy Interia360.pl nikogo już nie dziwią, a dziennikarstwo obywatelskie wpisało się chyba na stałe do świata nowych mediów. Wszystkie trzy przykłady odnoszą się do aktywności użytkowników, którzy dostarczają serwisom aktualnych i unikalnych treści. Dodam, że zdarzają się sytuacje, kiedy z treści znajdujących się w tych serwisach korzystają redakcje profesjonalnych portali informacyjnych takich, jak gazeta.pl czy polskatimes.pl. Jest to oczywiście oryginalne rozwiązanie pozwalające na znalezienie nowego sposobu dotarcia do potencjalnego czytelnika.

Blogi

Na koniec krótkie odniesienie do nowego, bardzo popularnego sposobu przedstawiania najbardziej aktualnych informacji. Blogi, bo o nich mowa, od dłuższego czasu przejmują funkcje tradycyjnego dziennikarstwa. Obecnie każdy użytkownik Internetu może zostać komentatorem życia publicznego. Często mamy do czynienia ze zjawiskiem, kiedy odbiorcami takich przekazów są czytelnicy z różnych stron świata (przykładem jest blog profesora Henrego Jenkinsa z Massachusetts Institute of Technology http://www.henryjenkins.org/). Z drugiej strony widoczne jest nowe zjawisko, kiedy to sami dziennikarze i redaktorzy najbardziej znanych tytułów tworzą własne blogi lub wideoblogi. Za przykłady mogą posłużyć: Antymatrix blog Edwina Bendyka (http://bendyk.blog.polityka.pl/), Słowo się rzekło wideoblog Jerzego Bralczyka (http://bralczyk.blog.polityka.pl/), Gra w klasy blog Adama Szostkiewicza (http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/), Ekskursje w dyskursie blog Wojtka Orlińskiego (http://wo.blox.pl/html), czy wcześniej cytowany blog Leopold Unger dla Gazety (http://unger.blox.pl/html). Za ciekawostkę może posłużyć strona[33] Matta Drudge'a, nikomu wcześniej nieznanego sprzedawcy książek, na łamach której 17 stycznia 1998 r. pojawiło się jedno zdanie Wiadomość dnia: 23-letnia stażystka Białego Domu utrzymywała stosunki seksualne z prezydentem! Zdanie to dało początek jednej z największych afer w historii Stanów Zjednoczonych, a nazwisko Drudge'a, jak słusznie zauważył Marek Magierowski, stało się synonimem nowej epoki w światowych mediach[34]. Blogi zaczęły żyć własnym życiem.

Prasa w SL

Ciekawym zjawiskiem jest także tworzenie odpowiedników redakcji w wirtualnym świecie Second Life. Przykładem jest Tygodnik Powszechny, którego dziennikarz Michał Kuźmiński zwrócił uwagę, że jest to doskonały sposób na pokazanie się młodemu pokoleniu, które najczęściej korzysta z Internetu. Interesujący może się wydawać fakt, że w wirtualnej redakcji tygodnika użytkownicy mają możliwość zapoznania się z aktualnymi, jak również archiwalnymi numerami czasopisma[35].

gmiterek3_3 (74K)
Fot. 3. Tygodnik Powszechny w Second Life
http://secondtygodnik.blog.onet.pl/

Podobne przykłady odnoszą się do tygodnika Przekrój oraz Magazynu Brief (budynek redakcji umiejscowiony w pobliżu stadionu Euro 2012)[36]. Również i w tym przypadku stworzono wirtualną redakcję, gdzie udostępniane są archiwalne teksty artykułów oraz wieści ze świata mediów i marketingu[37].

Na koniec

Podsumowując, można powiedzieć, że tradycyjne wydawanie gazet i czasopism nie jest jeszcze zagrożone i w najbliższej przyszłości raczej nie należy oczekiwać zepchnięcia ich na margines. Jednak widać, że elektroniczna prasa poszerza krąg swoich odbiorców, a jej rola z miesiąca na miesiąc jest coraz większa. Nie jest już ona tylko odwzorowaniem wersji drukowanej, ale często staje się specjalistycznym portalem informacyjnym, za którego pośrednictwem oprócz zapoznania się z najnowszymi wiadomościami w formacie tekstowym, mamy możliwość posłuchać wywiadów, obejrzeć relacje wideo, jak również odnieść się do postów na blogach tworzonych zarówno przez internautów, jak i też samych dziennikarzy działających w ramach tych multimedialnych projektów. Wiadomo, przecież żyjemy w kulturze konwergencji…

Przypisy

[1] URBANOWICZ, K. World Association of Newspapers: Nie ma przyszłości dla prasy codziennej bez Internetu. W: Media Café Polska [on-line]. [dostęp 13 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://mediacafepl.blogspot.com/2005/11/world-association-of-newsp_113165341453635713.html.

[2] Szum informacyjny. Audycja wideo przygotowana na potrzeby Akademickiej Telewizji Naukowej (ATVN) z cyklu Media Corporation przedstawia - program edukacyjny [on-line]. [dostęp 10 stycznia 2008 r.] Dostępny w World Wide Web: http://www.atvn.pl/index_sub_page.php?atvn=archiwum/index&t.

[3] Vademecum teleinformatyka II. Sieci nowej generacji, technologie Internetowe, metrologia sieciowa. Pr. Zbiorowa pod red. Tomasza Boczyńskiego, Tomasza Janosia, Stefana Kaczmarka, Warszawa, IDG Poland 2002, s. 37.

[4] SZETYŃSKI, T. Konwergencja iów trafia "pod strzechy", Poznań Instytut Logistyki i Magazynowania, e-Fakty 2005 nr 2, s. 14.

[5] Zdjęcie pochodzi z serwisu Hexus.net [on-line]. [dostęp 12 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.hexus.net/content/item.php?item=10451.

[6] MCLUHAN, M. Wybór tekstów. Pod red. E. McLuhan, F. Zingrone. Poznań Zysk i S-ka Wydaw, 2001, s. 399.

[7] JENKINS, H. Kultura konwergencji. Zderzenie starych i nowych mediów. Warszawa, Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne 2007, s. VII.

[8] Tamże, s. 9.

[9] KENIG, K. Life umiera po raz trzeci. Gazeta Wyborcza, 7-9 kwietnia 2007 r., s. 9.

[10] Najstarsza gazeta tylko w Internecie. W: Dziennik Internautów [on-line]. [dostęp 15 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://di.com.pl/.

[11] Konsolidacja rynku medialnego. W: Portal Poland.pl. [on-line]. [dostęp 10 stycznia 2008 r.] Dostępny w World Wide Web: http://poland.gov.pl/Konsolidacja,rynku,medialnego,243.html.

[12] Radio Eska i "Super Express" z jedną redakcją. W: WirtualnaPolska.pl [on-line]. [dostęp 12 stycznia 2008 r.] Dostępny w World Wide Web: http://media.wp.pl/kat,40038,kat2,37972,wid,8915251,wiadomosc.html?ticaid=15568.

[13] Agora.pl [on-line]. [dostęp 10 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.agora.pl/agora_pl/0,0.html.

[14] ITI Group [on-line]. [dostęp 10 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.iti.pl/_fl/index.htm.

[15] Kim jesteśmy? W: Dodatek promocyjny do miesięcznika Press. Konferencja prasowa. Grupa Mediowa ZPR. Press 2007 nr 12, s. 2-3.

[16] Broker FM [on-line]. [dostęp 10 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.broker.fm.pl/index.html?lang=pl&nav=grupa&x=vW5eeOoaB/U.

[17] Grupa Wydawnicza Polskapresse [on-line]. [dostęp 13 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.polskapresse.pl/kat/10.html.

[18] ZAŁUBSKI, J. Media i medioznawstwo. Studia i szkice. Toruń Wydawnictwo Adam Marszałek 2006, s. 161-162.

[19] Tamże.

[20] URBANOWICZ, K. Pięć zagrożeń jakie Internet stwarza dla prasy. W: Media Café Polska [on-line]. [dostęp 12 stycznia 2007 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://mediacafepl.blogspot.com/2006/01/pi-zagroe-jakie-internet-stwarza-dla.html.

[21] NAHOTKO, M. Naukowe czasopisma elektroniczne. Wydawnictwo SBP Warszawa, 2007, s. 13.

[22] OLSZAŃSKI, L. Dziennikarstwo Internetowe. Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne Warszawa, 2006, s. 31.

[23] ŁADOSZ, M. E-Prasa. W: ESCAPE Magazine [on-line]. [dostęp 14 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.escapemagazine.pl/119267-eprasa-ebook.

[24] TOEPLITZ, K.T. Dokąd prowadzą nas media. Iskry Warszawa, 2006, s. 120.

[25] Teoria: Nielinearność Techsty. W: Hurtownia Elektro Literacka [on-line]. [dostęp 13 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://techsty.art.pl/hipertekst/teoria/linearnosc.htm.

[26] Wiedza wielu lepsza od wiedzy jednego. W: Dodatek promocyjny do miesięcznika Press. Konferencja prasowa. Grupa Mediowa ZPR. Press 2007 nr 12, s. 5.

[27] UNGER, L. Koniec France-Soir [on-line]. W: Blog: Leopold Unger dla Gazety [dostęp: 13 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://unger.blox.pl/2005/11/Koniec-France-Soir.html.

[28] SZLENDAK, K. Polska prasa w dobie konwergencji. W: Internet Standard [on-line]. [dostęp 13 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.Internetstandard.pl/news/111978.html.

[29] RITTENHOUSE, M. Sieć za darmo. Press 2007 nr 10, s. 63.

[30] Newsletter. W: Wikipedia [on-line]. Łódź: Stowarzyszenie Wikimedia Polska, [dostęp 15 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://pl.wikipedia.org/wiki/Newsletter.

[31] OLSZAŃSKI, L. Dziennikarstwo Internetowe. Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne Warszawa, 2006, s. 93 - 95.

[32] RSS. W: Onet Wiadomości [on-line]. Warszawa: Grupa Onet, [dostęp 15 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://wiadomosci.onet.pl/rssinfo.html.

[33] DRUDGE, M. Serwis Drudge Report [on-line]. [dostęp 15 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.drudgereport.com.

[34] MAGIEROWSKI, M. Żurnaliści i blogerzy. Newsweek 3. 07. 2005, s. 100.

[35] Tygodnik Powszechny w Second Life. W: Gazeta.pl [on-line]. Warszawa: Agora S.A., [dostęp 15 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4406002.html.

[36] Galeria zdjęć dotycząca prasy w Second Life dostępna jest za pośrednictwem serwisu społecznościowego Flickr.com [on-line]. [dostęp 16 stycznia 2008 r.]. Dostępny w Word Wide Web: http://flickr.com/photos/20994253@N07/sets/72157603789952938/show/.

[37] Redakcja Brief w Second Life. W: blog.brief.pl [on-line]. [dostęp 15 stycznia 2008 r.]. Dostępny w World Wide Web: http://www.blog.brief.pl/?p=435.

 Początek strony



Prasa w dobie konwergencji i nowych mediów / Grzegorz Gmiterek// W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Bożena Bednarek-Michalska - Nr 1/2008 (92) luty. - Czasopismo elektroniczne. - [Warszawa] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich KWE, 2010. - Tryb dostępu: http://www.ebib.info/2010/92/a.php?gmiterek. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187