| |
Mariola Szyda Biblioteka Główna Politechniki Częstochowskiej
Data smog – wyzwaniem dla bibliotekarzy
Data smog
Abstrakt
Upowszechnienie techniki komputerowej spowodowało rozwój Internetu wykorzystywanego niemal w każdej dziedzinie życia. Globalna sieć jest też źródłem informacji. Internetowa eksplozja informacji powoduje zasypywanie użytkownika ciągle nowymi danymi, co w efekcie powoduje ich ilościowy nadmiar. Nie zawsze jednak ilość niesie ze sobą jakość. Powstaje więc szum informacyjny, w którym trudno jest użytkownikowi znaleźć wartościową informację. Do zadań współczesnego bibliotekarza dołączyło więc przewodnictwo po cyberprzestrzeni w poszukiwaniu relewantnej informacji i szkolenie użytkowników w zakresie jej wyszukiwania.
Abstract
The popularising the computer technics caused the development of Internet used in every field of life almost. The global net is the source of information also. The internet explosion of information causes covering up user still new information what in effect quantitative excess causes them. Not always quality is connected with quantity. It comes into being so informative hum in which it is user hard to find valuable information. It to tasks of present of librarian added so the leadership after cyber - space in search the relevant of information and training of users in range her finding.
Internet – skarbiec informacji i śmietnik
Internet stał się jednym z największych źródeł informacji współczesnego świata. Istnieje nawet opinia, zwłaszcza wśród ludzi młodych, że jeśli czegoś nie ma w jego zasobach, to znaczy, że to nie istnieje. Jest więc narzędziem pracy (telepraca, czyli praca na odległość), nauki (e-learning), działalności gospodarczej (e-biznes), źródłem rozrywki, jest także biblioteką i czytelnią (biblioteki cyfrowe). Jest też najnowszym medium komunikacyjnym, które niewątpliwie zrewolucjonizowało dotychczas istniejące techniki i metody przekazywania informacji. Chociaż Internet jest ważnym źródłem potrzebnej informacji, jest też przestrzenią przypadkowych, niejednokrotnie niekontrolowanych i niekoniecznie wartościowych danych, do których jednego dnia jest dostęp, a następnego dotarcie do nich jest już niemożliwe. Dlatego też zasoby internetowe nazywane są niekiedy największym śmietnikiem świata (choć według niektórych nie jest to już śmietnik, ale całe wysypisko), w którym wszystko można znaleźć, ale wszystko może również zginąć.
Nadmiar informacji jest skutkiem rozwoju technologii informacyjnych i komunikacyjnych, coraz większej powszechności dostępu do nich. Przeciążenie informacyjne – information overload (termin użyty przez Alvina Tofflera), syndrom zmęczenia informacją – information fatigue syndrome (David Lewis), smog informacyjny – data smog (David Szenk) czy niepokój informacyjny – information anxiety (Richard Wurman) to terminy opisujące, co czuje użytkownik, kiedy otrzyma więcej informacji niż jest w stanie przetworzyć. Ogromna ilość informacji, jakich dostarcza nie tylko Internet, powoduje, że użytkownik nie jest w stanie przeczytać, zapamiętać, zrozumieć, przetworzyć i zadecydować, które z nich będą najbardziej przydatne i wartościowe[1]. Coraz tańsza - a przez to coraz powszechniejsza - komunikacja powoduje bezustanny napływ informacji. Oznacza to, że wiedza zdobyta wcześniej jest szybko wypierana, tłumiona lub zalewana przez potok następnych, nowych doniesień[2].
Zalewowi informacji towarzyszy obraz odbiorcy jako człowieka świadomie dokonującego wyboru. Nie jest to takie oczywiste, gdyż w informacyjnym szumie trudno jest jednak wykryć bezwartościowe informacje i dotrzeć do takich, których wartość i wiarygodność gwarantowana jest przez instytucje i autorytety współpracujące ze sobą np. w zakresie jednej dziedziny nauki. Użytkownik, zdając sobie sprawę, że już wyszukana przez niego informacja może stanowić tylko ułamek tego, co powinien wiedzieć na dany temat, zaczyna szukać coraz to nowszych danych. Popada w swoistego rodzaju infomanię, mając przekonanie, że jest to sposób na bycie lepiej poinformowanym[3]. Powoduje to, iż mimo dostępu do ogromnych zasobów informacyjnych i nieograniczonych możliwości wyszukiwawczych narzędzi informacyjnych, ludzie bywają nie tyle poinformowani, co - wręcz przeciwnie - bardziej zdezorientowani informacyjnie. Ryszard Tadeusiewicz uważa, że nadmiar informacji powoduje, iż użytkownik Internetu ślizga się powierzchownie po zasobach informacyjnych w sposób niepozwalający na właściwą analizę i wykorzystanie zdobytych wiadomości. Nie sprzyja to przekształcaniu informacji w użyteczną wiedzę[4].
Cechą charakterystyczną społeczeństwa informacyjnego, w którym żyjemy zaczyna być więc nadmiar i zgiełk informacyjny. Sztuką staje się unikanie 99,99% oferowanych, niejednokrotnie bezwartościowych, informacji i właściwe wykorzystanie niewielkiego ułamka istotnej reszty[5]. W przytłaczającym nadmiarze informacji, każdy, kto chce je zrozumieć,, nie może dążyć do uzyskania jak największej ich ilości. Sprawą nadrzędną staje się więc filtrowanie informacji.
Filtrowanie - jakość informacji, czas i odległość
W natłoku ciągle powstających i zalewających nas informacji coraz trudniej znaleźć równowagę między ilością dostarczanej informacji a jej jakością i - co bardzo istotne – możliwością jej przyswojenia lub przetworzenia. Umiejętność rozróżnienia informacji dobrej od złej, użytecznej od zbędnej jest tak samo ważna dla nadawców informacji, jak i dla jej odbiorców. Jakości nie da się, niestety, zmierzyć w pełni obiektywnie, ponieważ jej wartość jest uzależniona od subiektywnych cech odbiorcy. Istnieje więc zależność między jakością informacji a wiedzą osoby, która daną informację otrzymuje[6]. Zależy to od stopnia wiedzy użytkownika. Innej jakościowo informacji - na przykład na temat baz danych - będzie poszukiwał student pierwszego roku informatyki, a innej osoba pisząca z tego zakresu pracę doktorską.
O ile informacje przekazywane przez prasę, radio czy telewizję podlegają jakiejś ocenie i kontroli, to informacje wprowadzane do Internetu pozostają w ogromnej mierze poza wszelką kontrolą jakościową. Oczywiście, jest rzeczą niewykonalną dokonać jakościowej kwalifikacji i oceny wszystkich zasobów internetowych, można jednak zrobić to przynajmniej w odniesieniu do tych źródeł, które mają charakter naukowy. Gwarantowanie wiarygodności zasobów internetowych przez zespół specjalistów leży u podstaw tworzenia portali jakościowych, które zwykle tworzone są w obrębie poszczególnych dziedzin, na przykład nauk technicznych, humanistycznych czy medycyny.
Jednym z podstawowych warunków osiągnięcia wysokiej jakości informacji jest stosowanie zasady selekcji. Ciekawym przykładem jest jedna z metod selekcji stosowanych w biznesie przez menedżerów, a nazywana metodą 20/80. Oznacza ona, że tylko 20% informacji docierających do kierownictwa dotyczy problemów bardzo istotnych, ale za to dane te w 80% przesądzają o podejmowaniu istotnych decyzji dla przedsiębiorstwa. Ponieważ rola informacji polega w tym przypadku zredukowaniu niepewności podczas podejmowania decyzji i szacowania wielkości ryzyka, a także zagrożeń związanych z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa na rynku - przedsiębiorstwo musi posiadać pewną infrastrukturę informacyjną. Zasady jej tworzenia polegają na określeniu źródeł informacji, metod ich pozyskiwania, zasad ich przepływu, przetwarzania i udostępniania[7].
W epoce nowoczesnych technologii nie ma już związku pomiędzy odległością a czasem przesyłania informacji. Przyśpieszenie przekazywanie informacji - jakie daje nam Internet, media czy telefonia komórkowa - skraca odległość i czas potrzebny na dostarczenie informacji. Obecna epoka zaczyna być postrzegana jako epoka kurczenia się czasu i przestrzeni[8]. Przepływ informacji zaczyna więc nabierać szybkości i uniezależnia się od fizycznych nosników. Na przykład wydania internetowe gazet codziennych szybciej docierają do użytkownika niż ich tradycyjne wersje drukowane.
Biblioteki i bibliotekarze w świecie przepełnionym informacją
W związku z ciągłym wzrostem informacji rośnie zapotrzebowanie nie tylko na narzędzia sprawnie wyszukujące, ale również na specjalistów w tej dziedzinie, w tym także bibliotekarzy, którzy potrafią nie tylko wyszukiwać, ale i selekcjonować zasoby informacyjne. Użytkownicy potrzebują dostępu do uporządkowanych, aktualnych i rzetelnych informacji, a do efektywnego korzystania z zasobów sieci potrzebna też jest coraz większa wiedza[9]. Bibliotekarz, będąc pośrednikiem w przekazywaniu informacji i przewodnikiem - najpierw po tradycyjnych zasobach biblioteki, a teraz także po zasobach internetowych – musi sprostać tym wymaganiom. Biblioteka funkcjonuje w ciągle zmieniającym się otoczeniu i odpowiadając na potrzeby użytkowników, musi posiadać aktualne i wiarygodne zasoby informacyjne. Nie jest możliwe, aby była samowystarczalna informacyjnie, ale ustawiczne szkolenia pomagają bibliotekarzom zdobywać wiedzę o tym, gdzie dana informacja może się znajdować i jak wyselekcjonować tę właściwą.
We współczesnych bibliotekach, zasoby internetowe stanowią uzupełnienie zbiorów bibliotecznych. Aby mogły zostać w pełni wykorzystane, bibliotekarze podejmują działania, które mają na celu:
- integrowanie zasobów internetowych – poprzez tworzenie np. portali tematycznych, umieszczanie na stronach domowych bibliotek linków do zasobów tematycznie związanych z profilem bibliotek itp.,
- administrowanie zasobami – poprzez organizowanie, systematyczne uzupełnianie, uaktualnianie i selekcjonowane informacji w celu uniknięcia szumu informacyjnego,
- monitorowanie – poprzez badania (np. ankietowe) satysfakcji użytkowników[10], mające na celu sprawdzenie celowości podejmowanych działań, a także poznanie oczekiwań użytkowników i dokonywanie ewentualnych zmian.
Jak ważna i cenna jest informacja, wiedzą coraz młodsze pokolenia. Obok prywatnych firm zajmujących się wyszukiwaniem informacji, w ramach Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości (AIP), pojawiły się inicjatywy studenckie. Jest to odpowiedź na zapotrzebowanie głównie przedsiębiorstw. W ramach AIP powstała agencja infobrokerska Info-Centrum przy Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu i Infozone przy Uniwersytecie w Białymstoku[11]. Także w ramach AIP przy Uniwersytecie Warszawskim zaczynała działalność firma infobrokerska Vivento Infobrokers. W tej chwili jest to już samodzielna, odrębna firma. Firmy te świadczą usługi dla biznesu i przemysłu, firm marketingowych, producentów oprogramowania, wydawców, literatów i dziennikarzy, kadry kierowniczej, kancelarii prawnych, firm farmaceutycznych, sektora publicznego i samorządowego, bankowości, nauki, różnego rodzaju fundacji, instytutów badawczych, stowarzyszeń i korporacji zawodowych[12]. Oprócz wyszukiwania informacji zajmują się selekcją, opracowaniem oraz odpowiednią prezentacją zdobytej informacji, a także weryfikowaniem, analizą i akredytacją pozyskanych informacji, współpracując w tym celu ze specjalistami z różnych dziedzin[13]. Głównym polem ich działania i źródłami informacji są szeroko pojęte media takie, jak bazy danych, Internet, prasa drukowana i elektroniczna, a także archiwa i biblioteki[14].
Odpowiedzią na zapotrzebowanie na zawód infobrokera stało się uruchomienie studiów kształcących ludzi w tym zawodzie. Podyplomowe studia z tego zakresu oferują między innymi: Wyższa Szkoła ATENEUM w Gdańsku (Infobrokerstwo – narzędzia i metody zarządzania w nowoczesnej organizacji)[15] czy Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych w Poznaniu (specjalizacja Broker informacji w ramach kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna)[16]. Od nowego roku akademickiego 2007/2008 kierunek Broker informacji zostanie uruchomiony również na Uniwersytecie Jagiellońskim w ramach Studiów Podyplomowych Informacji Naukowej[17].
Patrząc na zadania, jakie stawiają sobie firmy infobrokerskie i jakie działania podejmują niektóre uczelnie w Polsce, pewnym staje się, że właśnie w tym kierunku będzie ewoluował w przyszłości zawód bibliotekarza - jako brokera informacji. Rozwój nowych form edukacji za pomocą technologii informacyjno-komunikacyjnych (e-learning) i Internetu (webeducation) być może spowoduje, że w obrębie tego zawodu zaczną powstawać nowe specjalizacje, których przykładem będzie broker dydaktyczny (edukacyjny). Zadaniem przedstawiciela tej specjalizacji będzie dokonanie wyboru najbardziej odpowiedniej dla użytkownika (klienta) oferty edukacyjnej. Osoba taka może się stać potrzebna w sytuacji, kiedy klient ma do wyboru setki ofert edukacyjnych z wielu krajów świata[18]. Być może nastąpi również specjalizacja tematyczna tego zawodu: ktoś może być brokerem informacji z zakresu medycyny, ktoś inny nauk społecznych czy technicznych itp.
Wydaje się też, że rosnące zasoby informacyjne stawiają przed bibliotekarzami kolejne wyzwanie – nauczanie w zakresie korzystania z Internetu. Jak uważa Ryszard Tadeusiewicz, edukacja w zakresie korzystania z Internetu musi się jednak różnić od typowych zadań edukacyjnych. Swoim zasięgiem powinna obejmować – oprócz młodzieży – także ludzi dorosłych[19], którzy - jak się wydaje - takiej edukacji i pomocy potrzebują bardziej niż pokolenia młodsze. W tym wypadku zachwiany został pewien rodzaj porządku. Zwykle to starsze pokolenie uczyło młodsze, w przypadku korzystania z zasobów Internetu jest odwrotnie: młodsze pokolenie stało się nauczycielem dla starszych[20]. W edukacji internetowej nie chodziłoby jednak o korzystanie z programów komputerowych. Internautów należałoby przygotowywać nie tylko do umiejętnego poruszania się w globalnej sieci, ale także krytycznej selekcji jej ciągle rosnących zasobów w ten sposób, aby nie tracić czasu na przeglądanie czy przyswajanie niepotrzebnych bądź małowartościowych informacji. Przeszukując zasoby internetowe, użytkownik korzysta przede wszystkim z wyszukiwarek internetowych, nie ma przecież nic prostszego, jak wpisać w okno wyszukiwarki szukany temat. Niemal natychmiast otrzymujemy setki odnośników. Wśród tej ilości trzeba jednak znaleźć tę właściwą, gdyż taki nadmiar wymusza konieczność właściwej selekcji. Może więc zadania dydaktyczne bibliotek wkrótce zostaną wzbogacone lub ukierunkowane na wyszukiwanie informacji w internetowych katalogach i bazach danych nie tylko biblioteki macierzystej, ale także bibliotek krajowych i światowych, bo przecież sprawność w posługiwaniu się narzędziami komputerowymi pozwala dotrzeć do wszystkich informacji znajdujących się w sieci, jednak żeby ocenić ich wartość i przydatność, potrzebne jest doświadczenie[21].
Podsumowując, można przytoczyć opinie amerykańskiego kulturoznawcy i filozofa Neila Postmana (1931-2003), który pisał: Nowa technologia niczego nie dodaje ani niczego nie odejmuje, nowa technologia wszystko zmienia[22], ale też każda technologia jest zarazem ciężarem i błogosławieństwem; nie albo-albo, lecz tym i tym jednocześnie[23]. Można dyskutować, czy technika komputerowa i Internet coś wzbogaciły czy zubożyły niektóre dziedziny życia, czy są dla społeczeństwa uciążliwe, czy wręcz przeciwnie - niosą ze sobą wiele ułatwień. Z pewnością nie pozostały obojętne i bardzo wiele zmieniły. Przed współczesnymi bibliotekarzami i biblioteką postawiły nowe zadania. Technika i użytkownicy wymagają od nas coraz więcej.
Przypisy :
[1] HOHAUSER, M. Report cards: decision aid or decision overload? Managed Care Quarterly, 2005, 13(3), s. 4. [2] BAUMAN, Z. Globalizacja i co z tego dla ludzi wynika. Warszawa: PIW, 2000, s. 22. ISBN 83-06-02827-9 [3] KĘDZIOR, J. Niektóre negatywne konsekwencje upowszechniania mass mediów. In Media a edukacja IV Międzynarodowa konferencja Naukowa. Poznań – Zielona Góra. [on-line]. KMITI 2002. [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web:
http://www.kmti.uz.zgora.pl/konferencje/media_a_edukacja/referaty/kedzior.pdf. [4] TADEUSIEWICZ, R. Społeczność Internetu. Warszawa: Akademicka Oficyna Wydawnicza Exit, 2002, s. 17. ISBN 83-87674-33-8 [5] ERIKSEN, T.H. Tyrania chwili : szybko i wolno płynący czas w erze informacji. Warszawa: PIW, 2003, s. 33. ISBN 83-06-02913-5 [6] TADEUSIEWICZ, R. Społeczność Internetu..., s. 37. [7] NOWICKI, A. (red.) Wstęp do systemów informacyjnych zarządzania w przedsiębiorstwie : praca zbiorowa. Wyd. 2 zm. i uzup... Częstochowa: Wydawnictwa Politechniki Częstochowskiej, 2005, s. 29. ISBN 83-7193-268-5 [8] BAUMAN, Z. Globalizacja …, s. 143. [9] GONTARZ, A. Katalogowanie. Computerworld, 2001, nr 40/500, s. 31. [10] MURRAY, R. Library systems: synthesise, specialise, mobilise. In Ariadne Magazine [on-line]. July 2006 issue 48 [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.ariadne.ac.uk/issue48/murray/. ISSN 1361-3200 [11] Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości [on-line]. [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.inkubatory.pl. [12] Info-Centrum [on-line]. [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.info-centrum.pl/. [13] Agencja Infobrokerska Infobrokering [on-line]. [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.infobrokering.pl. [14] Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości [on-line]. [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://inkubatory.pl/index.php?id=608. [15] Ateneum – Szkoła Wyższa [on-line]. [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.ateneum.edu.pl. [16] Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych [on-line] [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.wsus.pl/. [17] Instytut Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego [on-line]. [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.inib.uj.edu.pl/. [18] Polski Portal Edukacyjny [on-line]. [dostęp 30 marca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.edu.info.pl/strona.php?296. [19] TADEUSIEWICZ, R. Społeczność Internetu..., s. 24. [20] Tamże, s. 28. [21] Tamże, s. 25. [22] POSTMAN, N. Technopol : triumf techniki nad kulturą. Warszawa: Wydaw. Muza, 2004, s. 31. ISBN 83-7200-637-7 [23] Tamże, s. 16.
| |